Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pardygmat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pardygmat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 października 2026

Symulacja? Dlaczego tak nisko?

Ilustracja Nicolaesa Witsena przedstawiająca szamana syberyjskiego (około 1690 roku)

Obie te myśli: że świat nasz jest symulacją, i że jest czymś pierwszym, oryginalnym, są bardzo dziwne. Od niepamiętnych czasów porównywano rzeczywistość do snu, do śnienia. Symulacja, to współczesna, uproszczona forma tamtej pierwotnej myśli. Pomysł o symulacji wynika z przemiany paradygmatów poznawczych w tłumaczeniu sobie bytu, ale dotyczy tylko formy - mechanizmu, jako wzorca porządkującego świat.

Ciekawszym o wiele pytaniem jest to, które zastanawia się dlaczego rzeczywistość pierwotna wobec naszej, taka jaka jest „naprawdę" (to znaczy gdzieś „na zewnątrz naszej”), miałaby być w ogóle MOŻLIWA do porównania z czymkolwiek, co potrafimy sobie wyobrazić i nazwać.

Pomysł o świecie jako symulacji, wydaje się być jedynie prymitywną formą, którą przybiera nieuświadomiona tęsknota za transcendencją. Tymczasem zdolność do wychodzenia POZA i wędrówki między światami pojawia się już w szamanizmie. Ale tam, brak możliwości zrozumiałego opisu tego, co podczas tych wędrówek doświadczane, powodował konieczność odwoływania się do mitologii, by móc coś w ogóle współplemieńcom zakomunikować.

Różnica między tamtym paradygmatem poznawczym, a współczesnym paradygmatem mechanizmu polega na tym, że język mitu był znacznie głębszy i nieporównanie bardziej nadawał się do wyrażania doświadczenia, które niemożliwe jest do opisania inaczej niż poprzez pewnego rodzaju „wskazywanie” (sýmbolon) treści nienazywalnych.